Magazyn dla rodziców i dzieci.

 

JĄDRO CIEMNOSCI. Joseph Conrad.

0
  05/02/2012  |   Kategoria  Kto czyta nie błądzi
conrad




Joseph Conrad – czyli swojsko brzmiący – Józef Teodor Konrad Korzeniowski. Wierny Polsce, tradycji ziemiańskiej, sam siebie nazywał „ polskim szlachcicem maczanym w angielskiej smole”. Conradem po śmierci jego rodziców, praktycznie do ukończenia przez pisarza trzydziestego roku życia, zajmował się wuj, Tadeusz Bobrowski. W 1874 roku młody człowiek opuszcza Kraków, w którym mieszkał i zaciąga się na żaglowiec, gdzie pracuje jako marynarz. Plonem tej pasji i pracy jednocześnie jest odbycie trzech podróży do Indii Zachodnich. Cztery lata później rozpoczyna służbę w Brytyjskiej Marynarce handlowej. Po kilku latach awansuje na pierwszego oficera, a w 1886 roku zdobywa tytuł kapitana. Jako człowiek morza Conrad odbył wiele ciekawych podróży, miedzy innymi do Afryki. Ta jednak zakończyła się dla pisarza ciężką chorobą. Po śmierci ukochanego wuja Conrad otrzymuje niewielki spadek, który pozwala mu jednak na pewna niezależność. W 1895 roku ukazuje się jego pierwsza powieść, SZALEŃSTWO ALMAYERA. Co ciekawe w 1914 roku pisarz, człowiek o ugruntowanej już pozycji zawodowej (ma już na swoim koncie takie utwory, jak LORD JIM, JĄDRO CIEMNOŚCI, NOSTROMO, TAJFUN itp.) przyjeżdża z rodziną do Polski. Podczas tego pobytu pisarza zaskakuje w Zakopanem wybuch pierwszej wojny światowej. Conrad zmarł w 1924 roku i został pochowany w Cantenbury. Zgodnie z jego życzeniem na nagrobku widnieje nazwisko w polskim brzmieniu. Conrad był pisarzem, który dość mocno odcinał się od istniejących kierunków artystycznych. Sam sformułował własne wytyczne dotyczące sposobu pisania, ale i ideologicznej, filozoficznej i  moralnej strony utworów, które podpisywał swoim nazwiskiem. Najważniejszą refleksją wynikającą z tych założeń było przekonanie, że powieść jest narzędziem ułatwiającym docieranie do sensu istnienia człowieka i świata. JĄDRO CIEMNOŚCI to jedna z najbardziej znanych powieści Conrada. Marlow, fascynat białych plam na mapach, otrzymuje za protekcja swej ciotki posadę kapitana na statku kursującym po afrykańskiej rzece. Jego poprzednik, Duńczyk, został zabity przez syna wodza pewnego plemienia, z którym kontakty utrzymywali Europejczycy. Nie zraża to jednak Marlowa, który wyrusza w podróż swego życia. Na miejscu obserwuje świat, który skłania go do wielu refleksji. Po pierwsze już na samym początku dostrzega różnice w traktowaniu przez białych ludzi tutejszych czarnych mieszkańców. Widzi ich, jak idą skuci łańcuchami, niosąc kosze z ziemią. Są traktowani jak niewolnicy. W końcu według białych nadzorców są tylko niepokornymi wrogami, dla których nie trzeba się poświęcać, a należy wiele wymagać. Nikt nie przejmuje się dogorywającymi z wycieńczenia robotnikami, którzy wciąż skuci umierają w lasku, przez który przechodził Marlow. Księgowy ze stacji, która reprezentuje mocodawców Marlowa, opowiada mu o Kurtzu, najlepszym agencie, który przysyła niesamowite ilości kości słoniowej. Jest pełen uznania dla jego przedsiębiorczości. To pierwszy raz, kiedy Marlow słyszy nazwisko Kurtza. Kolejny raz spotyka się z nim, kiedy po długiej i wyczerpującej wędrówce do stacji centralnej, dowiaduje się, ze Kurtz zachorował. Ponieważ statek, którym miał dowodzić Marlow zatonął, od teraz jego zadaniem jest jego wydobycie i przygotowanie do podróży. Naprawiony parowiec wyrusza w górę rzeki, w kierunku stacji Kurtza… Co dzieje się dalej, warto przeczytać samodzielnie. Trzeba jednak pamiętać, że to niełatwa lektura. Zmusza nas do zastanowienia się nad własnymi wyborami, do zweryfikowania poglądów na istotę człowieczeństwa.   Trzeba bezwzględnie wspomnieć, że w 1979 roku Francis Ford Coppola na podstawie JĄDRA CIEMNOŚCI nakręcił znakomity film CZAS APOKALIPSY. Jego akcja została przeniesiona w czasy wojny w Wietnamie. Kapitan Benjamin Willard otrzymuje rozkaz zabicia pułkownika Waltera Kurtza, który zdezerterował z amerykańskiego wojska, stworzył własne państwo i dowodzi armią złożoną z wiernych mu tubylców. Do tego kultowa już muzyka zespołu The DOORS.

Autor © :  Beata ,  napisz do autora : email


Autor

B.J.


0 komentarzy



Skomentuj


Odpowiedz


(wymagane)