Magazyn dla rodziców i dzieci.

 

KAROLCIA. Maria Kruger.

0
  29/07/2012  |   Kategoria  Kto czyta nie błądzi
Dla dzieci Karolcia Witaj Karolciu




 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ci, którzy nie znają uroczej jedynaczki, tytułowej Karolci, jak najszybciej powinni nadrobić tę towarzyską zaległość . A naprawdę warto!

Może najpierw kilka słów o samej bohaterce. Kim jest Karolcia? Otóż jest to moi drodzy prawie dziewięcioletnia dziewczynka, która w wyniku pewnych życiowych niespodzianek, przeprowadza się wraz z rodzicami do nowego mieszkania. I może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że podczas przeprowadzki Karolcia znalazła malutki, niebieski koralik. Leżał sobie spokojnie w szparze miedzy deskami podłogi. Koralik jakich wiele, ale.... okazało się, że właśnie z tym nie rzucającym się w oczy drobiazgiem będzie najwięcej kłopotów. Kłopotów i zabawy. Tak, tak. Koralik stał się przyczyną wielu dziwnych sytuacji, które nie zawsze były dla Karolci wesołe. Bo wierzcie, albo nie wierzcie, posiadał on magiczne moce! Potrafił spełniać życzenia osoby, do której należał. I tu dopiero zaczyna się zabawa. Życzenia bowiem nie zawsze są przemyślane, a ich konsekwencje potrafią być opłakane, albo przynajmniej bolesne. Tak stało się, gdy Karolcia zapragnęła zostać osobą dorosłą. Prawda, że każde dziecko marzy o tym, aby jak najszybciej znaleźć się w zaczarowanym i niedostępnym świecie mamy i taty? Tam przecież wszystko jest dozwolone, można robić, co się chce, nie trzeba pytać o zgodę. Super! Okazało się jednak, że bycie dorosłym nie jest wcale takie wesołe, a powrót do dziecięcej postaci nie był łatwy.

Na pewno koralik wprowadził w życie dziewczynki nieznane dotąd uczucie - przyjaźń. To z nowym kolegą, Piotrkiem, poznawała tajemnice niebieskiej kuleczki. Razem stali się na przykład niewidzialni, buszowali po wielkim sklepie z zabawkami - Karolcia bawiła się lalką, Piotruś jeździł samochodzikiem, a klienci sklepu  przecierali oczy ze zdumienia, gdy widzieli samodzielnie (w ich mniemaniu) poruszające się zabawki. Cuda jakieś czy co? Takich przyjemnych chwil Karolcia przeżyła wiele. Koralik zapewniał jej wszystko, czego tylko zapragnęła.Fruwała w taksówce nad dachami miasta, jadła pierniczki upieczone przez Babę Jagę. Gałgankowy kotek ożył na chwilę, aby Karolcia mogła się z nim pobawić.

Oczywiście nie mogło być tylko tak wesoło. Dziewczynkę ściga straszna Filomena. Czarownica, która za wszelką cenę chce zdobyć niebieski koralik. Właściwie już nie taki niebieski. Okazało się, że każde życzenie osłabia jego moc i koralik blednie. Niedługo zrobi się biały, a wtedy jego magiczna siła zniknie... Co stanie się, gdy dzieciom pozostanie tylko jedno życzenie? O co poproszą? O tym musicie przekonać się sami sięgając po książkę. Miłej lektury.

Autor © :  Beata ,  napisz do autora : email


Autor

B.J.


0 komentarzy



Skomentuj


Odpowiedz


(wymagane)