Magazyn dla rodziców i dzieci.

 

MISTRZ I MAŁGORZATA. Michaił Bułhakow.

1
  16/08/2012  |   Kategoria  Kto czyta nie błądzi
mistrz i małgorzata




Jeśli zapytalibyśmy licealistów, którą z pozycji  zostawiliby na liście lektur, zdecydowanym liderem byłoby właśnie dzieło Bułhakowa. I nie bez przyczyny. Młody czytelnik doskonale odczytuje złożoność treści i wymowy, odnajduje podobieństwa z rzeczywistymi sytuacjami, zachwyca się ich absurdalnym wymiarem.

Aby zrozumieć istotę dzieła, należy odnieść się do życiorysu autora. A jest on tak niezwykły, że spokojnie wystarczyłby na scenariusz hollywoodzkiej produkcji.

Michaił Afanasjewicz Bułhakow urodził się 15 maja 1891 roku w Kijowie. Jego ojciec był wybitnym historykiem religii, profesorem Kijowskiej Akademii Duchownej. Niestety poważna choroba nerek doprowadziła go do przedwczesnej śmierci, a wychowanie Michaiła i szóstki jego rodzeństwa spadło na matkę. Po zaliczeniu obowiązkowej nauki w szkole podstawowej i gimnazjum, w 1909 roku młody Bułhakow podjął studia na wydziale medycznym Uniwersytetu św. Włodzimierza. Ukończył je w 1916 roku i, jak wskazywał wyuczony zawód, zaczął leczyć chorych. Pracował w szpitalach wojskowych w Kamieńcu Podolskim i Czerniowcach, jako wiejski lekarz we wsi Nikolskoje. Życie młodego Bułhakowa nie było łatwe. Borykał się z kłopotami finansowymi, miał trudności ze znalezieniem mieszkania – założył przecież rodzinę (w 1913 roku poślubił Tatianę Łappę), starał się spełniać swe obowiązki wbrew przeciwnościom losu.

Rewolucja październikowa doprowadziła do podjęcia decyzji o opuszczeniu kraju, ale w rezultacie Bułhakow pozostał w ojczyźnie. Zamieszkali z żoną w Moskwie. Wykonywanie zawodu lekarza nie sprawiało mu takiej satysfakcji, o jakiej marzył. Bez skrupułów porzucił więc swój zawód na rzecz literatury, która od zawsze go pociągała. Ponieważ jednak trzeba było z czegoś opłacić wciąż nowe rachunki, przyszły pisarz podejmuje się wykonywania różnych zawodów. Był kronikarzem, reporterem, redaktorem, konferansjerem teatralnym a nawet urzędnikiem oświatowym. Ba, nawet grywał w teatrze jakieś niewielkie rólki. Taki tryb życia nie sprzyjał utrzymywaniu więzów rodzinnych. Małżeństwo z Tatianą rozpadło się, a Bułhakow wiąże się z Lubow Jewgieniewną Biełozierską, a w 1931 roku z Heleną Siergiejewną Szyłowską. Cały czas pisze, ale jego utwory nie podobają się władzy, wiec ma kłopoty z ich upublicznieniem. W 1924 roku powstaje „Diaboliada”.

 

To opowieść z życia towarzysza Korotkowa. Opowieść, jak na Bułhakowa przystało, pełna dziwnych sytuacji i  tajemniczych postaci. Nie czas na opisywanie szczegółów tej historii, ale wspomnę, że serię zaskakujących wydarzeń rozpoczyna fakt otrzymania przez naszego bohatera wypłaty za swoją pracę w postaci zapałek ( w końcu pracował w Głównej Centralnej Bazie Materiałów Zapałczanych). Próby sprzedaży tak atrakcyjnego towaru spełzły na niczym, gdyż sąsiadka Korotkowa otrzymała wynagrodzenie w postaci czterdziestu sześciu butelek mszalnego wina…. A zresztą zapałki się nie zapalały… Dalej przeczytamy o dziwnym kierowniku, który wciąż zmieniał swą postać – raz był niskim, łysym osobnikiem z wykrzywionymi nogami, raz wysokim, z aryjską brodą i dziwnym głosem, a raz coś jakby ….  kotem. Potem o dramatycznej pogoni za nim ulicami miasta, korytarzami wielkich biurowców, aż do abstrakcyjnego finału.

No ale wróćmy do pierwszych dzieł Bułhakowa. za „Diaboliadą”, w 1925 roku idą „Fatalne jaja” – opowieść o dziwnym wynalazku profesora Persikowa, człowieka ponad wszystko ceniącego zdrowy rozsądek. Czytelnik przekonuje się, że logika nie jest tym, co mogłoby znaleźć zrozumienie u władz Związku Radzieckiego. Na kraj ruszają tłumy straszliwych potworów, niszczących wszystko na swojej drodze. Państwo ratuje, z sobie tylko znanych  powodów, siła wyższa (boska – diabelska?). Na nic innego liczyć nie było można.

 

Rok 1924 to „Biała gwardia”, 1926 – „Psie serce”, „Dni Turbinów”, 1927 – „Zapiski młodego lekarza”, „Morfina”, 1928 – „Szkarłatna wyspa”, 1931 – „Adam i Ewa”, „Błogostan”, „Ostatnie dni” (to sztuki teatralne), 1928-1940 – „Mistrz i Małgorzata” (jej publikacja miała miejsce prawie dwadzieścia lat później).

Bułhakow zmarł 10 marca 1940 roku. Pod koniec 1939 roku zdiagnozowano u niego tę sama chorobę, na którą zmarł jego ojciec. Pochowano go na cmentarzu Nowodiewiczym w Moskwie, w kwaterze Moskiewskiego Akademickiego Teatru Artystycznego.

MISTRZ I MAŁGORZATA to dzieło, nad którym pracę rozpoczął Bułhakow w 1928 roku. Pierwotna wersja nosiła tytuł „Konsultant z kopytem”. Niestety nie zadowoliła ona autora, który po prostu spalił rękopis i rozpoczął pracę od nowa. Stale coś dodawał, przerabiał, zmieniał. Zmian dokonywał nawet na łożu śmierci – osłabiony chorobą nie mógł sam pisać, wiec dyktował końcowe fragmenty żonie, Helenie ( co ciekawe była ona pierwowzorem powieściowej Małgorzaty). Niektórzy uważają, ze tak wielka dbałość o poprawność, usatysfakcjonowanie pisarza, wynikała z faktu, ze Bułhakow był w ogóle wobec literatury bardzo krytyczny. Szukał czegoś więcej niż utarte schematy, brak indywidualizmu czy napuszony styl pisania.

Wiązał z Mistrzem i Małgorzatą szczególne plany – chciał ujawnić nowe zasady rządzące moskiewskim światkiem w konfrontacji z jednoznacznością prawdy i zła. Historia Jeszui i Piłata odżywa w każdej rzeczywistości, ciągle aktualna jest też potrzeba odkupieńczej ofiary, której cel wyraża się w chęci starcia grzechu – zniszczenia zła.

MISTRZ I MAŁGORZATA to satyra przedstawiającą realia ZSRR. Składa się z trzydziestu dwóch rozdziałów, w których przeplatają się różne rzeczywistości, przestrzenie, w których nie obowiązują chronologia i porządek. Główne wątki skupiają się wokół działalności Wolanda w Moskwie, romansu pomiędzy Mistrzem i Małgorzatą i relacji miedzy Piłatem a Jeszuą, wzorowanym na Jezusie Chrystusie. Te wydawałoby się odległe wątki dzięki mistrzostwu autora zostały powiązane w spójną całość. Narracja prowadzona jest z pozycji świadka obserwującego zdarzenia rozgrywające się w Moskwie w ciągu kilku dni, innym razem nadawcą jest ktoś wtajemniczony w szczegóły procesu Jeszui, a także osoba, której dane było uczestniczyć w diabelskich spotkaniach budujących wątek fantastyczny. Za każdym razem narrator zdradza znajomość psychiki bohaterów, ich uczuć, przeżyć, a nawet snów. Wiele wie o ich przeszłości, posiada także pewną wiedzę o tym, co nastąpi. Zasadniczo akcja rozgrywa się w Moskwie, w krótkim czasie (środa-sobota). Jednak poza wypadkami w centrum stolicy kraju, pokazane są zdarzenia umiejscowione w innej przestrzeni. W realistycznym ujęciu przedstawiono pobyt Iwana Bezdomnego i Mistrza w szpitalu psychiatrycznym na peryferiach miasta oraz obecność Stiopy Lichodiejewa w Jałcie. Szczególny charakter mają rozdziały poświęcone prezentacji losów Jeszui i Piłata – są zarazem elementem akcji (jednym z wątków) powieści Mistrz i Małgorzata, pozostając przy tym treścią utworu Mistrza.

Kilka słów wypada poświęcić bohaterom tego dzieła. I tak na przykład Woland. Prawdziwy szatan, który przybywa do Moskwy, uznanej za siedlisko wszelkiego zła, aby to zło naprawić. Brzmi ironicznie? No cóż… Woland okazuje się istotą niezwykle inteligentną i elegancką. Z pogardą patrzy na zachowanie mieszkańców miasta. W teologicznej dyskusji o istnieniu boga, próbuje przekonać niedowiarków o prawdzie, w końcu był świadkiem jego życia i WIDZIAŁ śmierć Jezusa na własne oczy.

 

 

Diabelska świta to gromada naprawdę ciekawych osobników – Korowiow-Fagot, Azazello, Behemot – tajemniczy kot oraz Abbadon i Hella – naga ruda dziewczyna, prowokatorka pokus cielesnych, są wyposażeni w niezwykłe zdolności i umiejętności. Ich popisy podczas spektaklu czarnej magii, zamiana ludzi w zwierzęta, zabójstwa, pożary, tajemnicze wypadki rozgrywające się na ulicach Moskwy,  ujawniają ich baśniową motywację.

 

 

 

Jeszua został ukazany  jako niewinny filozof, który nie ulega kompromisom i nawet w obliczu śmierci trwa przy swoich racjach. Wydają się one wyjątkowe, choć jednocześnie tak zwyczajne –  każdy człowiek jest istotą dobrą. Ha-Nocri ukazany jest więc jako umiejący wybaczać, pełen szacunku i miłości do ludzi, głosiciel przykazania miłości bliźniego. Z pokorą przyjmuje wyrok i odchodzi, dźwigając krzyż, by umrzeć. Jego postawa zaskakuje Piłata, ale nie ma on dość woli, by w porę przeciwstawić się kapłanom i tłumowi, by udowodnić niewinność tego niezwykłego człowieka.

Para tytułowych bohaterów kojarzy się z postaciami z Fausta Goethego. Mistrz – uzdolniony pisarz,  fascynuje się osobą Jezusa. Jako autor książki o nim właśnie, wystąpił przeciwko obowiązującemu światopoglądowi ateistycznemu. Szykany i odrzucenie powieści zniszczyło psychikę Mistrza. Wrażliwy, delikatny, kochający prawdę –  poczuł się skrzywdzony i zniszczony. Jego słaba psychika mobilizuje do opieki nad nim Małgorzatę, kobietę zamężną, która żyje w dostatku, otoczona miłością (jej mąż jest wysokim urzędnikiem państwowym), ale w imię prawdy (nie kocha męża) i uczuć do Mistrza decyduje się dzielić z nim los w obskurnej suterenie. Mało tego. Decyduje się zostać wiedźmą, aby ratować ukochanego i wyrównać rachunki z jego wrogami. To ona będzie pełnić honory domu na balu u Wolanda.

 

O popularności MISTRZA I MAŁGORZATY świadczy także ilość adaptacji teatralnych i filmowych. Biorąc pod uwagę nasze polskie realia, do najciekawszych należy zaliczyć:

– „Piłat i inni” – rok 1972, reż. Andrzej Wajda. W obsadzie – Wojciech Pszoniak jako Jeszua, Jan Kreczmar – Piłat, Daniel Olbrychski – Mateusz Lewita.

 

 

– „Mistrz i Małgorzata” – miniserial, 1988 rok, reż. Maria Kuzemko, Maciej Wojtyszko. W obsadzie – Maciej Wojtyszko – Mistrz, Anna Dymna – Małgorzata, Gustaw Holoubek – Woland.

 


Autor

B.J.


Jeden komentarz


  1. zatrudnie kierowce
     

    Pozdrawiam serdecznie autorów strony.





Odpowiedz


(wymagane)