Magazyn dla rodziców i dzieci.

 

Perfekcyjna matka nie istnieje. No i co z tego? – recenzja

0
  14/10/2014  |   Kategoria  Kto czyta nie błądzi
perfekcyjna matka nie istnieje recenzja




W dzisiejszych czasach wydawnictwa prześcigają się i zalewają nasz rynek różnorodnymi poradnikami rodzicielskimi, czy to dla młodych matek, czy dla przyszłych matek, jak również skierowane są do dojrzałej rodzicielki. Zasypują nas różnymi poradami i milionem jedynie słusznych rad: jak urodzić, jak karmić, jak przewijać, usypiać, ogólnie zasadami – jak postępować czy nie postępować – z naszymi dziećmi ażeby wyrosły na wspaniałych ludzi.

Jednym z poradników, który poleca również aktorka Anna Mucha jest książka napisana przez francuską autorkę CLAIRE DELAPOPRTE pt.” Perfekcyjna matka nie istnieje. No i co z tego?” Przetłumaczona przez Agnieszkę Podolską i wydana za pośrednictwem wydawnictwa Amber Sp. z o.o.

Jest to zabawna książka – poradnik, zdejmujący poczucie winy z normalnych matek, które czasem popełniają błędy wychowawcze, co nie umniejsza ich miłości i oddania dla własnego potomka.

Wydanie w oprawie miękkiej i lakierowanej, liczy sobie 143 strony. Czyta się szybko i tak naprawdę wystarczy jedno popołudnie, by zapoznać się z całą treścią. Dostaniemy ją w księgarniach internetowych, np. w Merlinie za około 20 PLN.

Książka podzielona jest na pięć rozdziałów:

1.Ciąża

2.Poród

3.Powrót do domu

4.Pierwsze trzy lata

5.Trzy lata i później

Znajdziemy tu również formy takie jak: testy, tabelki, scenki oraz wypowiedzi młodych matek, z których musimy wybrać czy należą one do perfekcyjnej ,czy też normalnej matki.

Początkowo czytając tę książkę byłam trochę zdegustowana sposobem jakim przedstawiono matkę nie-perfekcyjną. Tzw. normalna matka jest ośmieszana. Zrobiono z niej kobietę o niskim ilorazie inteligencji, łagodnie nazywając: głupią prostaczkę, która za wiele to o życiu i wychowaniu dziecka nie wie.

Natomiast perfekcyjna matka jest stawiana na piedestale. Jest to matka, która wszystko wie najlepiej, wszystko robi najlepiej. Jest poukładana i bardzo dobrze zorganizowana. Każdy dzień ma zaplanowany, sypie radami i ma odpowiedź na każde pytanie.

perfekcyjna matka nie istnieje recenzja

perfekcyjna matka nie istnieje recenzja

Książka ta skłania nas – matki – do refleksji. Możemy się zastanowić nad swoim postępowaniem. Nawet kiedy mamy gorsze dni i popełniamy jakieś błędy wychowawcze to nie oznacza, że jesteśmy gorsze i zawodzimy w roli rodzica. Najważniejsze jest to, żebyśmy umiały przyznać się przed samą sobą, ze coś zrobiłyśmy nie tak i wyciągnąć z tego wnioski i aby na przyszłość zrobić wszystko żeby ich nie popełniać.

Miłość dla naszego dziecka jest bardzo ważna, okazujmy mu ją przez cały czas. Okazujmy naszym pociechom dużo czułości, używajmy jak najwięcej miłych słówek, spędzajmy z nimi jak najwięcej czasu na wspólnych zabawach, czytaniu książek, czy na rozmowach, chociażby podczas posiłków. To, czy śpioszki są równiutko ułożone na półce, nie ma dla naszego malca żadnego znaczenia. Podobnie jak plamy z marchewki na śliniaczku czy ceny zabawek. Dziecko chce przede wszystkim mieć pewność, że jest kochane, zauważane i bezpieczne. Nawet jeśli nie wszystko robisz fantastycznie, ono wie, że je kochasz jeśli mu to okazujesz. Ważne by kochać bezwarunkowo, a nie wtedy, kiedy jest grzeczne. Pamiętajmy, że to właśnie czułość buduje więź pomiędzy rodzicem a dzieckiem. Naucz się, że miłość nie mie­szka w słodyczach, za­baw­kach, ani w pre­zen­tach, które ofiaro­wujesz swo­jemu dziec­ku, lecz w udzielo­nym zain­te­reso­waniu, roz­mo­wach i wspólnie spędzo­nych chwilach.

Drogie mamy, po przeczytaniu tej książki uzmysłowiłam sobie, że każda z nas jest wyjątkowa. Mamy swoje wady jak i zalety, jak każdy przeciętny człowiek. I trzeba ten fakt zaakceptować. A perfekcyjna matka to mit. Jej idealny, bezbłędny świat pozbawiony byłby ludzkiego pierwiastka, umiejętności przyznania się do błędu, a przecież wszyscy czasem je popełniamy. Warto nadmienić, że perfekcyjna matka pozbawiona jest spontaniczności, która przecież daje tyle frajdy w życiu. I właśnie tej swobody nie będzie potrafiła przekazać swojemu potomstwu, nauczyć dzieci, że jak czasem coś nie wyjdzie lub nie zawsze znamy odpowiedź, to nie jest to nic złego. I tu kończy się perfekcjonizm idealnej matki.

Nie ma nic złego w staraniu się by być idealnym, ale nie wolno przy tym zapominać, że najważniejsza jest miłość, zrozumienie i czas jaki poświęcamy dziecku. Czasem lepiej jest zrezygnować z np. posprzątanego mieszkania, gładko wyprasowanej bluzki, starannie uczesanych włosów na rzecz zabawy z dzieckiem, zwykłego odpoczynku, by mieć energie na następny dzień . Oskarżamy się, obwiniamy, a tymczasem dziecko nie potrzebuje perfekcyjnej matki , lecz… wystarczająco dobrej. Takiej, która dostrzega potrzeby dziecka i stara się je zaspokoić, nie zapominając o sobie. Zastanawia się, co jest dla niego dobre , nadaje kierunek jego rozwojowi . Dostraja się do malca i dostosowuje się do niego na tyle, na ile jest to potrzebne na danym etapie rozwoju.

Książka ta jest napisana z pewną dozą humoru. Po przeczytaniu jej każda mama rozbawiona do łez i wyluzowana pomyśli:
„Jak dobrze, że jestem taką fajną zwykłą matką”.

 

Autor: Monika Jakubowska


0 komentarzy



Skomentuj


Odpowiedz


(wymagane)