KUNA ZA KALORYFEREM.

0
43

KUNA ZA KALORYFEREM. Adam Wajrak. Nuria Selva Fernandez.

Jak nauczyć nasze dzieci szacunku dla przyrody? Jak sprawić, aby wszystkie żywe stworzenia były dla nich tak samo ważne? A przede wszystkim, jak wydobyć z nich świadomość naszego miejsca w świecie – nie egoistycznych wariatów, którzy nie liczą się z nikim i niczym, ale wrażliwych współmieszkańców naszej planety.

To trudne zadanie, ale jestem przekonana, że wielu rodziców ma na uwadze i ten aspekt wychowania swych dzieci. Właśnie do nich skierowana jest fantastyczna książka ADAMA WAJRAKA i jego żony NURII SELVY FERNANDEZ.

Może na początek kilka uwag o autorze tej książeczki, bo to wyjątkowo ciekawa postać. Dziennikarz GAZETY WYBORCZEJ,  popularyzator ekologii w wielu dziedzinach życia, opiekun zwierząt i miłośnik natury. Zajmują go między innymi rzadkie gatunki zwierząt i problematyka wpływu człowieka na naturalne środowisko. Podobno swoje pierwsze opowiadanie o zwierzętach napisał jeszcze w szkole średniej. Jak sam wspomina, jego zamiłowanie do natury jest wynikiem wychowania. Przykładu, jaki dawali mu dziadkowie i rodzice. Już jako mały chłopiec nie wyobrażał sobie innego zachowania, niż pomaganie biednym i skrzywdzonym stworzeniom.

Współautorką książki KUNA ZA KALORYFEREM jest żona ADAMA WAJRAKA, NURIA SELVA FERNANDEZ. To Andaluzyjka, z wykształcenia biolog. Od kilkunastu lat prowadząca badania na terenie Puszczy Białowieskiej. Razem mieszkają w samym jej środku, we wsi Teremiski, gdzie prowadzą między innymi azyl dla skrzywdzonych przez los zwierząt, szczególnie ptaków. Podobno żubry podchodzą tam pod okna…

No tak, a sama książka? Już jej tytuł będzie dla naszych dzieci zagadkowy, bo przecież nie wszystkie wiedzą, czym tak naprawdę jest KUNA (ba, myślę, że i nie wszyscy rodzice zdają sobie z tego sprawę).

Kuna leśna żyje w lasach całego kraju, najchętniej w gęstych, mieszanych. Trzyma się stale wybranej ich części. Urządza legowiska w dziuplach starych drzew, w opuszczonych gniazdach. Kuna domowa żyje na strychach domów i w opuszczonych gospodarstwach, wśród zwałów drzewa i gałęzi.

To miłe, puszyste stworzonko o sympatycznym pyszczku.

Czyli wiemy już z kim będziemy mieć do czynienia. Wspomniana w tytule KUNA zamieszkała w domu autora. Potem w tajemniczych okolicznościach pojawiła się druga. I tak niedługo po domu buszowali  MOMO I CHULIGAN, wciskając się w każdą, nawet zakazana szczelinę.

Do innych bohaterów zwariowanych opowieści należy na przykład wydra JULEK, którą do wychowania autorom książki ‘’podsunęła’’ pani Dorota z Uniwersytetu w Białymstoku. JULEK znalazł w ich domu matkę zastępczą w postaci suczki ANTONII.

Mamy też wronę KRA, kruka CURRO, bociany BRUDASA  I SENIORITĘ….

Wszystkie historie opowiedziane są w prosty i wzruszający sposób. Ci, którzy mają oczy na mokrym miejscu, na pewno będą potrzebowali solidnej paczki chusteczek. I dobrze! Wzruszenie jest tu jak najbardziej pożądane.

Dzięki wspólnej lekturze tej książki rodzice mogą pokazać dzieciom, że ratowanie każdego życia jest wielkim czynem.

I jeszcze jedno. Autor wyraźnie zaznacza, że jego książka ma za zadanie nakłonić ludzi, aby nie trzymali dzikich zwierząt w mieszkaniach. Ich domem jest przestrzeń pól i lasów. Tam powinny żyć. I te, schorowane lub skrzywdzone przez człowieka, mieszkające w azylu Wajraka, najpewniej po jakimś czasie trafią do prawdziwego, zielonego domu.

Przydatne linki:

Autor © :  Beata ,  napisz do autora : email


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wpisz swojeimię