Matka i porządek czyli jak ogarnąć dzieci i bałagan

0
910

Każda matka ma w swojej życiowej histerii żywe wspomnienie spustoszenia uczynionego przez dzieci. Spektakularny bałagan to chyba misja życiowa naszych pociech.

W domach pełnych dzieci łatwo potknąć się o zabawki, ich elementy, nie wspominając od pasjonujących pomysłach maluchów – pokolorowanych nudnych ścianach, ożywionej barwą pościeli czy obrusie, nie wspominając o nadaniu indywidualnego charakteru nudnym, seryjnym ciuchom. I od tego jest dzieciństwo. Mówi się, że brudne dzieci, to szczęśliwe dzieci. Pytanie tylko, czy matki brudnych dzieci też są szczęśliwe? Bo, ostatecznie od dziecka dziewczynkom wpaja się, że w domu muszą mieć idealnie czysto, poukładane, a tymczasem – dzieci, praca i dom, upiorne trio, zabiera mamom dużą część radości życia. Bo, ostatecznie, nie znam żadnej mamy, która z szerokim uśmiechem szczęścia na twarzy radośnie zbiera porozrzucane zabawki w momencie, w którym ukochane pociechy ewakuowały się do łóżek i w domu zagościł chwilowy spokój. Bo, ostatecznie, ten spokój to powinien być też spokojem matki. Chwilą odpoczynku. Chwilą dla siebie. Na film. Na długą kąpiel. A nie na sprzątanie.

Więc (ok, wszyscy wiedzą, że nie zaczyna się zdania od „więc”), więc jak to zrobić, aby w domu było w miarę ogarnięte, a mama w miarę wypoczęta?

Przede wszystkim, starsze pokolenie twierdzi, że odpoczywać trzeba z dzieckiem. Dzieci śpią – ty też, dzieci dokazują, ty też. Wbrew pozorom ma to sens. Może trudniej nam dorosłym się dostosować do rytmu życia dzieci, ale w ten sposób zyskujesz kilka chwil oddechu.

Po drugie, właściwie, to kto ci każe mieć w domu muzeum? Do oglądania i nie do dotykania? Zmusza cię ktoś do posiadania porządku przez duże „P” i na wysoki połysk? Raczej nie. Zostań minimalistką. Wprowadź kilka zasad, dzięki którym nie będziesz musiała co jakiś czas odkopywać mieszkania spod zwałów „samotworzącego” się bałaganu.

A oto kilka zasad, dzięki którym opanujesz swój dom:

  • Pozbądź się wszystkiego czego nie potrzebujesz. To takie rzeczy, których nie używałaś przez ostatni rok i dłużej. Nie kupuj również tego, co nie jest ci absolutnie konieczne. A najszybciej powinnaś pozbyć się tysięcy bibelotów i ozdób zalegających na półkach i zbierających kurz.
  • Nie odkładaj niczego na później. Skoro przetarcie umywalki w łazience zajmie ci 2 minuty wieczorem podczas mycia zębów, to przetrzyj tą umywalkę. Nie odkładaj tego na czas wielkich, co tygodniowych porządków, bo potem gromadzisz, tu dwie minuty, tam pięć i w ten sposób marnujesz pół dnia na sprzątanie.
  • Odkładaj wszystko na miejsce. Każda rzecz w domu powinna mieć swoje miejsce. Wracasz do domu – powieś kurtkę i odłóż buty do szafki. Tego samego ucz swoje dzieci i męża.
  • Znajdź miejsce na każdą rzecz, a każdą rzecz od razu chowaj na miejsce. Nie zostawiaj nic na wierzchu, to potęguje wrażenie bałaganu.
  • Ucz swoje dziecko sprzątania. Wprowadź zasadę, że przed pójściem spać, czy po skończonej zabawie sprzątacie zabawki do pojemników.
  • Podziel się obowiązkami z małżonkiem i dziećmi. Dzieci nauczysz odpowiedzialności, a mąż … cóż, nie święta krowa, i pomóc też może.
  • Wyznacz sobie jeden dzień na dokładniejsze sprzątanie i róbcie to wspólnie

„Futrzasta” zwierzyna domowa…

W domu, w którym są zwierzęta, możesz wprowadzić zasadę wycierania łap po spacerze. Jeśli twój ulubieniec lubi leżakować na kanapie, wybierz taką tapicerkę, którą łatwo oczyścić z sierści i brudu, na przykład z eko skóry lub skóry. Psia sierść lubi gromadzić się na dywanach i wykładzinach, więc unikaj ich na podłodze, chyba, że nie masz problemu z codziennym odkurzaniem. No i pamiętaj, regularnie oczyszczaj kuwety. Tego nigdy nie odkładaj na później. Zapach kota dobywający się z kuwety potrafi przytłoczyć nawet największego miłośnika sierściuchów…

Tak naprawdę, utrzymanie porządku nie jest trudne. Nawet gdy masz małe dzieci. Jeśli trzymasz się pewnych reguł i wymagasz ich przestrzegania od pozostałych członków rodziny, powinno ci się bez większych problemów udać. No i pamiętaj. Kiedyś kobieta nie pracowała zawodowo, i zajmowała się domem. Mężczyznom łatwo było argument, mówiący, że on utrzymuje rodzinę, więc obowiązki domowe należą do kobiety. Nasze matki i babki, wychowane w tym duchu, nie umiały się przeciwstawić tej tendencji, więc z „wywieszonym” językiem goniły z pracy do domu, odrabiały z nami lekcje, sprzątały, gotowały, a tatuś od wielkiego dzwonu wyniósł śmieci i czuł się jak bohater w swoim domu. Czasy się zmieniły. Kobiety też. Są bardziej świadome. Wiedzą, czego chcą. Są silne. Odpowiedzialne. Samowystarczalne. A dzięki temu mogą wymagać od partnerów prawdziwego partnerstwa.

Autor artykułu:
Artykuł został przygotowany przez firmę DAWserwis z Krakowa oferującą usługi sprzątania na terenie Krakowa: sprzatanie-krakow.pl
Łóżka dla dzieci

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Wpisz swojeimię