Sztuczne paznokcie – o czym musisz wiedzieć?

0
673

Piękne, zdrowe i zadbane dłonie to wizytówka każdej kobiety, choć wiele z nas narzeka na łamliwość i matowość paznokci. Niektóre panie sięgają więc po tipsy, ale czy to najlepsze rozwiązanie?

Paznokcie, które nie mogą „oddychać”

Nie wszystkie kobiety uważają sztuczne paznokcie za gustowne i estetyczne, a inne wprost nie wyobrażają sobie bez nich życia. Co pewien czas słyszy się, że to niewłaściwy sposób na wypielęgnowane dłonie, ponieważ naturalna płytka zostaje odcięta od powietrza. Dlatego, gdy już zdejmiesz tipsy, przed Twoimi paznokciami długa droga powrotu do zdrowia i pięknego wyglądu. Nie istnieje też bezpieczna technika ich nakładania, ponieważ zawsze trzeba spiłować płytkę, a sam proces wymaga zastosowania szkodliwych preparatów. Reklamy salonów piękności, delikatnie mówiąc, mijają się z prawdą, informując o „bezinwazyjnej metodzie usuwania sztucznych paznokci”. Zwykle opiera się ona na ich moczeniu w… niszczycielskim acetonie.

Niektóre panie twierdzą, że tipsy zapobiegają obgryzaniu paznokci – to, oczywiście, mit. Wiele osób i tak próbuje „wbić” w nie ząbki. Sztuczne paznokcie są jednak dużo twardsze od naturalnych, więc łatwo uszkodzić szkliwo na uzębieniu.

Na co powinnaś zwracać uwagę?

Problem stanowią nieraz także umiejętności manikiurzystki. Zdarza się, że za głęboko wycina skórki, a więc i za głęboko osadza sztuczne paznokcie. Często płytka zostaje nazbyt spiłowana i uszkodzona. Wiele „specjalistek” stosuje gwałtowną metodę usuwania tipsów – wystarczy tylko jedna wizyta w salonie kosmetycznym. Sprawia to, że naturalny paznokieć jest kruchy i cienki, nie ma szans nałożyć na niego lakieru. Opuszki są obolałe – trudno cokolwiek utrzymać w palcach lub dotykać przedmiotów.

Nie wolno nakładać tipsów na stopy, ponieważ skutkuje to uszkodzeniem nasady paznokcia i pęknięciami. Nierzadko także pojawiają się niebezpieczne infekcje. Przecież w butach znajduje się wiele drobnoustrojów, pot, kurz, a czasem nawet drobiny ziemi.

Tipsy mocuje się na płytce za pomocą kleju, a wcześniej oczyszcza paznokieć specjalnym preparatem. Receptura tych i wielu innych środków, które wykorzystują salony piękności, opiera się m.in. na: izopropanolu, acetonie i octanie etylu. Aceton, uznany za substancję drażniącą, w dużych dawkach podrażnia błony śluzowe, powoduje łzawienie, bóle głowy, a w skrajnych przypadkach nawet omdlenia czy śpiączkę. Trzeba przyznać, że jego stężenie w preparatach kosmetycznych utrzymane jest na niskim poziomie i nie przekracza dozwolonej normy – podobnie jak izopropanolu (rodzaj rozpuszczalnika).

Możesz dbać o urodę swych paznokci sposobami, które przywrócą im zdrowie i blask, nie niszcząc ich, ani nie odcinając od tlenu. Wzbogać codzienne menu o produkty bogate w witaminy i pierwiastki, które pomogą w regeneracji płytek, m.in.: wit. C, wit. E, wit. F, a także w wapń i metioninę. Dzięki nim Twoje „pazurki” będą i piękne, i naturalne.

1. Integrated Risk Information System Acetone, http://www.epa.gov/IRIS/subst/0128.htm, dostęp: 25.04.2015

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wpisz swojeimię