AWANTURY I WYBRYKI MAŁEJ MAŁPKI FIKI-MIKI. K. Makuszyński, M. Walentynowicz.

0
466

I znów komiksowa opowieść rodem z krainy Koziołka Matołka. Tym razem bohaterką staje się mała małpka. Znany już ze współpracy przy KOZIOŁKU MATOŁKU duet Makuszyński – Walentynowicz wydał w 1935 roku pierwszą część jej przygód AWANTURY I WYBRYKI MAŁEJ MAŁPKI FIKI – MIKI.

Małpka urodziła się w wielkim lesie. Jej życie było beztroskie i wesołe – opiekowała się nią przecież jej ukochana mama. Kiedy chciała, bawiła się ze wszystkimi małymi małpkami. Biegała po drzewach, skakała z gałęzi na gałąź, cieszyła się słońcem i wolnością. I może by tak było zawsze, gdyby nie wąż. To prawdziwy wróg małpiego rodu. Pewnego razu napadł na FIKI- MIKI i jej mamę. Niestety wtedy małpka została sierotą… Jej losem wzruszył się murzyński chłopiec o imieniu GOGA – GOGA. Zabrał małpkę do wioski. Tam jednak dorośli chcieli ją zjeść! Oczywiście nowy opiekun nie mógł na to pozwolić i razem z małpką uciekli z wioski. Na swej drodze spotykali ludzi i zwierzęta. Przeżywali wiele przygód. Najważniejsze jednak, że połączyła ich prawdziwa przyjaźń. GOGA – GOGA już na samym początku dwa razy ratuje życie małpki. FIKI – MIKI odwdzięcza się czuwając nad śpiącym chłopcem czy przynosząc mu orzechy na śniadanie. Pełna współpraca!

Para naszych bohaterów wykazuje się pomysłowością i odwagą, ale przede wszystkim każdemu stworzeniu w potrzebie udzielana jest natychmiastowa pomoc. Choćby przypadek słonia, który wpadł do dziury wykopanej przez człowieka. GOGA – GOGA wysłał małpkę po słonie żerujące nad rzeką, a sam tak związał uwięzionego olbrzyma, że wyglądał on, jak pakunek przygotowany do wysłania. Oczywiście więzień szybko odzyskał wolność.

Musicie także wiedzieć, że pewnego razu FIKI – MIKI została porwana przez strasznego człowieka, który chciał ją szkolić na cyrkową małpkę. GOGA – GOGA nie wiedział, gdzie jest jego przyjaciółka. Pewnie na tym by się skończyła ich wspólna przygoda, gdyby nie ptaki, które pomogły uwolnić małpkę. A historia z krokodylem, któremu zaufali nasi podróżnicy? Nie wiadomo, jak by się skończyła, gdyby nie bocian.

Takich opowieści jest w tej książeczce wiele. Każda historyjka czegoś uczy małych czytelników. Jak chociażby tego, że najlepszym lekarstwem na smutki i choroby jest śmiech, a jeśli mamy przyjaciół, żadne zło nas nie spotka.

Makuszyński napisał jeszcze dwie części przygód wesołej małpki, a Walentynowicz pięknie je narysował. Są to:

Naprawdę polecam.

 

Autor © :  Beata ,  napisz do autora : email

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wpisz swojeimię