Jak dopasować baśń do dziecka?

1
13

Pierwszym kryterium jest jego wiek i dojrzałość psychiczna. Powinniśmy dobrze rozeznać się jak dziecko reaguje na różne sprawy, nie bać się próbować z czymś nowym, byle tylko nie popaść w skrajność i nie czytać trzyletniemu dziecku drastycznych opowieści. Obserwujmy i na tej podstawie dokonujmy wyborów. Drugim kryterium dla nas powinny być wybory samego dziecka. Nie jesteśmy w stanie dowiedzieć się w pełni co ma dla niego znaczenie, więc powinniśmy wsłuchać się w jego głos, w ukształtowaną przez nas umiejętność do wyrażania przez małego słuchacza własnych uczuć.

Powinniśmy zatem przed dokonaniem wyboru poznać wskazówki jakimi obdarza nas nasza pociecha i jak najbardziej poważnie wziąć je pod uwagę. W tym wypadku mogą nam pomóc pytania w stylu „Co mam ci opowiedzieć?” lub „Co powinno wydarzyć się w opowiadanej historii?”. Odpowiedzi na nie, choć czasem zaskakujące, to świetny zbiór informacji o tym, czego prawdopodobnie potrzeba naszemu dziecku.

Baśnie przez swój dystans do rzeczywistości i strukturę fantazji, gdzie tylko początek i koniec mógłby wydarzyć się w prawdziwym świecie, dają dziecku poczucie bezpieczeństwa. Choć Jaś i Małgosia zostają porzuceni przez ojca w ciemnym lesie, to mały słuchacz wie, że takie sytuacje nie są umyślną częścią realnego świata, więc dobrym pomysłem (tym lepszym jeśli dziecko jest jeszcze małe) jest unikanie w swoich opowiadaniach zbyt dużego podobieństwa do sytuacji bliskich zewnętrznie dziecku, zwłaszcza jeśli mogłyby go przepełniać lękiem i dawać poczucie, że jest ono narażone na nie znane mu dotąd niebezpieczeństwo. Formuła baśni rozpoczynających się od słów, iż historia właśnie opowiadana działa się kiedyś w zamierzchłych czasach – dziś już nie ma miejsca – ujawnia jedynie pewną tajemnicę, z pozoru nie dotyczącą dziecka osobiście, jednak przez ukryte znaczenie, mającą na nasze potomstwo wpływ igrając z jego podświadomością.

Kolejnym ważnym elementem w funkcjonowaniu opowieści w życiu naszego dziecka jest jej powtarzanie. Wskazane jest byśmy pozwolili dziecku na przemyślenie tego co usłyszało, dali możliwość – podczas ponownego obcowania – na utwierdzenie go w przekonaniu, że wszystko dobrze zrozumiało, ewentualnie uzupełniło wiedzę. Nie powinien w żadnym wypadku towarzyszyć nam pośpiech, żadnego przeskakiwania z jednej historii do drugiej, jeśli nie jesteśmy pewni, czy poprzednia dobrze wybrzmiała w umyśle dziecka. Dajmy mu czas na refleksję i odpowiednie przeniknięcie jego osoby w świat fantastycznej przygody, którą dopiero co odbyło razem z głównym bohaterem danej historii. Jeśli w trakcie lub zaraz po pojawią się ze strony dziecka jakieś pytania, naszą odpowiedź powinniśmy budować w oparciu o zasadę, że wyjaśnienia, by lepiej trafiły do rozumu naszej pociech, powinny być utrzymane w klimacie opowiadanej historii. Czasem zdarzyć się może, że na koniec by uwypuklić złe postępowanie, nawet jeśli jego sprawcą był bohater pozytywny, musimy jasno i wyraźnie wytknąć mu te niedociągnięcia oraz np. poprosić słuchaczy o wybaczenie tych drobnych potknięć.

Dobrą praktyką jest także zmiana treści baśni podczas jej czytania lub opowiadania. Dzieci same lubią urozmaicać przekazywane przez siebie historie więc nie sprawi im to problemu i bez większych trudności powinny sobie poradzić z tym zniekształceniami. Z resztą sama natura baśni, opowieści przecież fantastycznej, zachęca do spontanicznej zmiany jej treści. To nie problem w świecie gdzie ludzie zamieniani są przez czarownice w zwierzęta, które z kolei często obdarzone są darem ludzkiej mowy lub własnymi magicznymi zdolnościami. Poza tym odpowiednio wprowadzona modyfikacja nadaje często lepszy, bardziej wartościowy i indywidualny rys naszej powieści, przez to pomaga malcowi w lepszym poradzeniu sobie z własnym wewnętrznym chaosem; zmienia się w balsam specjalnie dla nas a nie uniwersalne mazidło na wszystko, a tak naprawdę na nic.
Nie wolno nam wymagać od naszego dziecka, by w swoim niedojrzałym wieku, posiadało już moralność cechującą dorosłego człowieka. Na koniec zawsze musi czekać nagroda, skarbiec złota i drogich klejnotów, zamek lub połowa królestwa i ręka zjawiskowo pięknej księżniczki. Niezbyt to pedagogiczne podejście, ale mały słuchacz nie jest w stanie zrozumieć niejasnej, moralnej nagrody np. królewicz jako żaba i pomoc mu, nigdy nie zostanie przez dziecko odebrane jako pomoc zwierzęciu i siła prawdziwego uczucia mogąca odwrócić zły czar. Nie, sprawiedliwość musi zostać uwypuklona w prosty sposób, żaba została pocałowana i w ramach nagrody zjawia się książę. To samo tyczy się postaci negatywnych, bo jeśli nie doznają jednoznacznej kary to dziecko nigdy nie zrozumie wagi jej złego postępowania, a co ważniejsze nie dozna uczucia sprawiedliwego rozwiązania. Jeśli więc w baśni pojawia się czarownica to lepiej by roztopiła się pod wpływem wody niż by karą za jej niecne czyny było pogrożenie palcem i skarcenie słowne.

Przy tworzeniu powyższego tekstu poprosiliśmy o wsparcie specjalistów należących do zespołu bajecznie.eu. Jest to portal o opowieściach dla dzieci w każdym wieku i przedstawianych przy pomocy każdego z dostępnych dziś mediów (od wersji papierowej aż po Internet).

Portal bajecznie.eu wsparł nas merytorycznie.

1 KOMENTARZ

  1. Stare baśnie polskie są zbyt brutalne dla małych dzieci. Czytałam swojemu synkowi, 4 latka- i był z lekka przerażony: ktoś komuś obciął łeb albo zrzucił z urwiska.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wpisz swojeimię