Czy można kupić wino bez siarczynów?

0
416
O siarczynach krąży wiele mitów. Podczas gdy jedni twierdzą, że są szkodliwe dla zdrowia, inni zarzekają się, że to one są przyczyną kaca. A jaka jest prawda?

 Wino bez siarczynów – a może bez siarczanów?

W przypadku siarczanów i siarczynów nietrudno o pomyłkę. A jednak to nie to samo.

Siarczanów nie należy spożywać, dlatego znaleźć je można raczej w butelce szamponu niż wina.

Z kolei siarczyny są produktem ubocznym fermentacji, a zatem każde wino je zawiera. Oprócz tego siarczyny są w składzie napojów gazowanych, soków albo konfitur. Na szczęście, siarka w tej wersji jest zupełnie bezpieczna. Co więcej, pomaga zachować świeżość produktu. Jej dokładna ilość w butelce zależy od długości i temperatury fermentacji, gatunku drożdży czy jakości gron.

W celu lepszej konserwacji producenci często wzbogacają też swoje produkty w wyprodukowane w laboratorium siarczyny.

Przeciwnicy sztucznych dodatków twierdzą, że wina bez dodatku siarczynów nie powodują kaca. Trudno jednak o jednoznaczny dowód tego przekonania.

W trosce o produkty jak najbliższe naturze, wina bez sztucznego dodatku siarczynów tworzą winnice organiczne.

Wina bez dodatku siarczynów – białe czy czerwone?

Na zawartość siarczynów wpływ ma też kolor wina. Różnica bierze się z obecności w czerwonych winach tanin. Jako że są one również naturalnym konserwantem, trunki z ciemnych winogron wymagają mniejszej interwencji siarczynów.

Ale miłośnicy białych winogron też znajdą wino bez sztucznych dodatków. Takie wypuszcza na rynek wenecka winnica, znana z wegańskich Prosecco. Charakterystyczna wapienno-żwirowa gleba nadaje tutejszej winorośli intensywny smak. Prócz słynnych trunków z bąbelkami, dumą producenta jest lekkie, owocowe LA JARA Pinot Grigio „Delle Venezie”.

Pośród czerwonych wyrobów o niskiej zawartości siarczynów, wyróżnia się burgundzki CHANDON DE BRIAILLES Savigny-lès-Beaune 1er Cru Les Lavières. Nasycona barwa w połączeniu z niebanalnym, bogatym bukietem odkryje przed Tobą nową twarz Pinot Noir. Biodynamiczny trunek jest niewątpliwie elegancki, a przy tym może się pochwalić harmonijną strukturą. Owocowa kwaskowatość, pikantny akcent oraz dymne nuty są preludium do przyjemnie orzeźwiającego finiszu.

Warto spróbować też australijskiego THE HEDONIST Cabernet Sauvignon Organic. Aksamitny Cabernet Sauvignon ze słynnej ekologicznej winnicy to przede wszystkim głębia bukietu. Lekkie owocowe nuty ustępują miejsca czarnej trufli. Wielopoziomowy smak nie powinien dziwić, biorąc pod uwagę, że ten trunek spędził 18 miesięcy, dojrzewając w dębowej beczce.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wpisz swojeimię