Dzień rodziny

0
851

Często napotykamy na problem dotyczącym rozpadu rodziny. Jest to na pewno związanie z czasami, w jakich przyszło nam żyć. Faktem jest, że jesteśmy naocznymi świadkami wielkiej rewolucji informatycznej. Technologia komunikacyjna jeszcze nigdy nie rozwijała się tak szybko. Niesie to za sobą wiele korzyści: możemy rozmawiać, a nawet widzieć się z kimś, kto jest na drugim końcu świata, bez względu na porę dnia i nocy. Wysyłamy tysiące sms-ów, mamy dostęp do każdego zakątka świata, dzięki Internetowi podglądamy, komentujemy życie, zachowanie osób z pierwszych stron gazet.  Mówimy co raz więcej, choć często jest tak, że tak naprawdę mamy coraz mniej do powiedzenia, zwłaszcza sobie nawzajem.

Zauważyłem, że jednak paradoksalnie dialog międzypokoleniowy, a więc też ten między Rodzicem a Dzieckiem jeszcze nigdy nie był tak dobry. Oczywiście uogólniam, nie dotyczy to każdej rodziny, ale coraz częściej zauważam tu relacje partnerskie, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu byłyby nie do pomyślenia. Zaryzykuję stwierdzenie, że ma to związek z rewolucją technologiczną: dzięki niej rodzą się nowe, wspólne zainteresowania i otwierają się przed nami nowe możliwości rozrywki.

Z drugiej zaś strony wszechobecny Internet i gry komputerowe pożerają nam czas, który można by spędzić inaczej, wspólnie, całą rodziną. Niestety bardzo często zdarza się tak, że za późno uświadamiamy sobie, że w ogóle nie znamy naszych dzieci, nie potrafimy się z nimi porozumieć. W związku z tym ośmielam się zaproponować, aby zwyczajem w naszych domach stał się tzw. „Dzień Rodziny”. Wybierzmy jeden dzień w tygodniu i bądźmy wtedy razem, ale nie przed telewizorem, komputerem lub na zakupach. Zaplanujmy wspólne spędzanie czasu poprzez zabawę, gry, np. Scrabble, gotowanie, wycieczkę do lasu.  To takie proste, a nigdy nie mamy na to czasu. Warto wprowadzić zasadę, która wszystkich domowników zobliguje do obchodzenia Dnia Rodziny.dzien-rodziny (2)

Jestem przekonany, że dzięki temu lepiej poznamy nasze dzieci, ich pasje, dowiemy się, co sprawia im radość, co im idzie dobrze, a co ich nudzi, czego się obawiają, czego nie rozumieją. Nawet trudno sobie wyobrazić, jak taka wiedza może okazać się przydatna przy dostrzeganiu i rozwiązywaniu problemów, na jakie napotykamy w codziennym życiu rodzinnym i wychowywaniu naszych pociech. Na przykład wspólne spędzanie czasu i trochę wiedzy dotyczącej używek może nam pomóc uchronić nasze dziecko przed nałogiem albo w porę wykryć już obecne zagrożenie.

Pamiętajmy – najważniejsze, żeby w naszym dialogu z dziećmi nie było tematów tabu, nie okłamujmy się,  że jakaś kwestia nas nie dotyczy – zawsze „lepiej dmuchać na zimne”.

 

Łóżka dla dzieci

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Wpisz swojeimię