DZIWNY PRZYPADEK PSA NOCNĄ PORĄ. Mark Haddon.

0
333

Kto zabił Wellingtona i dlaczego? To pytanie jest punktem wyjścia wszystkich wydarzeń, których świadkiem i uczestnikiem stał się autystyczny chłopiec, CHRISTOPHER, bohater powieści DZIWNY PRZYPADEK PSA NOCNĄ PORĄ. Jeśli zadano pytanie, trzeba poszukać na nie odpowiedzi. Dlatego chłopiec wyrusza w podróż, trochę wbrew swojej chorobie, ale na pewno w zgodzie z logiką i zdrowym rozsądkiem.
CHRISTOPHER, jak każdy autystyk żyje we własnym świecie. Zna nazwy wszystkich krajów na świecie, ich stolic i liczby pierwsze do 7507. Interesują go loty w kosmos. Niestety nie potrafi okazywać emocji ani odczytywać ich z twarzy innych ludzi. Taki już jest. Wzrusza się jednak losem psa sąsiadów, nieszczęsnego Wellingtona, który ginie w tajemniczych okolicznościach.
CHRISTOPHER patrzy na świat w sposób uporządkowany. Sumiennie wylicza drobiazgi, które tkwią w jego kieszeni, opisując ich kształt, kolor, ilość. Wprowadzony do celi cieszy się, że ta przypomina prawie idealny sześcian. Wiele rozmyśla, a jego przemyślenia w doskonały sposób ilustrują zawiłości ludzkiej natury. Stara się dostosować do środowiska, w którym żyje, ale nie zawsze mu to wychodzi. I to, jak się potem okazuje, nie z jego winy. Bo ludzie są dziwni. Na przykład wyraz twarzy – robią tyle min, marszczą brwi, wykrzywiają usta, nadymają policzki. CHRISTOPHER nie może nauczyć się, co te miny znaczą. Nawet nosi przy sobie specjalne karteczki – przypominajki.
Chłopiec kocha swojego ojca. Normalnie, aby wyrazić miłość, przytuliliby się do siebie, ale CHRISTOPHER tego nie lubi. Rozcapierzają więc palce dłoni i stykają je czubeczkami. To taki „uścisk”.

Co jeszcze powinniście wiedzieć o CHRISTOPHERZE? Nie potrafił kłamać. Po prostu nie umiał. Zawsze mówił prawdę. Dlatego nie lubił czytać powieści. W jego rozumieniu wszystko, co zostało wymyślone jest kłamstwem, a kłamstwo go przerażało. Miał również fotograficzną pamięć, co także, wbrew pozorom, nie ułatwiało mu życia. Dotyka go jeszcze jedno straszne doświadczenie – umiera jego ukochana mama. I wtedy CHRISTOPHER podejmuje decyzję, że odnajdzie mordercę Wellingtona! Jego logiczny umysł dochodzi do następujących wniosków:
„1. Dlaczego zabija się psa?
a) Bo się go nienawidzi.
b) Bo jest się wariatem.
c) Bo chce się sprawić przykrość pani Shears.
2. Nie znałem nikogo, kto by nienawidził Wellingtona, więc jeżeli a), był to
najprawdopodobniej ktoś obcy.
3. Nie znałem żadnych wariatów, więc jeżeli b), także najprawdopodobniej był to
ktoś obcy.
4. Większość morderstw popełniają ludzie, którzy znają swoje ofiary. Najbardziej
prawdopodobna jest śmierć z ręki członka własnej rodziny w Boże Narodzenie. To
fakt. Dlatego Wellingtona najpewniej zabił ktoś, kogo on znał.
5. Jeżeli c), to jedyną znaną mi osobą która nie lubiła pani Shears, był pan Shears,
który doskonale znał Wellingtona.”
Czy udało mu się odnaleźć sprawcę tej zbrodni, jak przebiegało śledztwo? Zapraszam do lektury powieści Marka Haddona.

Autor © :  Beata ,  napisz do autora : email

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wpisz swojeimię