ELEMENTARZ. Marian Falski.

0
2907

b

U większości dorosłych widok tej okładki wywołuje wzruszające wspomnienia. Pierwszy elementarz, pierwsze spotkanie z alfabetem, ALĄ  i jej psem, ASEM.

ELEMENTARZ Falskiego to kawał prawdziwej historii. Pierwsze wydanie tego dzieła (tak, tak – jest to swego rodzaju dzieło myśli pedagogicznej i lingwistycznej) miało miejsce w roku 1910! Sam autor wiele razy zmieniał koncepcję podręcznika, ale wszystkie zmiany miały oczywiście służyć łatwiejszej i skuteczniejszej nauce języka ojczystego przez małe dzieci. Co ciekawe, Falski w 1933 roku opracował dwie wersje swojego podręcznika. Były to: ELEMENTARZ DLA SZKÓŁ MIEJSKICH i ELEMENTARZ DLA SZKÓŁ WIEJSKICH. Ujednolicona wersja ukazała się po raz pierwszy już po wojnie, w 1949 roku.

Falskiemu zależało na tym, aby dzieci rozpoczynały naukę od tekstu pisanego, a nie drukowanego. Konsekwentnie realizował to zamierzenie. Przypomnijcie sobie te poliniowane strony elementarza, gdzie zwyczajnym, odręcznym pismem, prezentowane były kolejno wprowadzane literki. Wielkie A i małe a. Potem ALA MA ASA, TO TATO OLI, TO MISKA KOTKA. KOTEK MA TAM MLEKO. I tak można cytować w nieskończoność. Każdy z nas pamięta całe frazy z naszego ukochanego elementarza. A MURZYNEK BAMBO?? Uczyliśmy się takich wierszyków na pamięć i do dzisiaj większość z nas potrafi wyrecytować je w środku nocy. Taka jest siła słowa!

Tak dla przykładu:

ABECADŁO. Julian Tuwim.

Abecadło z pieca spadło,

O ziemię się hukło,

Rozsypało się po kątach,

Strasznie się potłukło:

I – zgubiło kropeczkę,

H – złamało kładeczkę,

B – zbiło sobie brzuszki,

A – zwichnęło nóżki,

O – jak balon pękło

aż się P przelękło,

T – daszek zgubiło,

L – do U wskoczyło,

S – się wyprostowało,

R – prawą nogę złamało,

W –  stanęło do góry dnem

i udaje, że jest M.

 

Wierszyk – legenda!

Dziś może śmieszą historyjki o hucie, w której pracował tato Jacka, albo wyprawie Ali i Janka na rynek, do apteki po krople dla mamy. Uśmiechamy się do opowieści o psie Morusie, który biegał za kogutkiem po podwórku Agatki czy krówce Siwuli, którą karmiła Agatka, a jej mama doiła każdego ranka… ale czy tak naprawdę historie z podwórek i ogródków sprzed kilkudziesięciu lat nie maja w sobie uroku? Odkrywania tajemnicy, poznawania przeszłości?

Współczesna szkoła wręcz zalewana jest każdego roku nowymi podręcznikami dla małych dzieci. W każdym rodzice znajdą ofertę nowych sposobów nauki, nowych  ćwiczeń, malowanek, wyklejanek, dopisywania itd. …. Nie przeczę, że nowatorskie spojrzenie na naukę pisania i czytania jest złe. Wręcz przeciwnie. Trzeba próbować, poszukiwać, wymyślać, motywować. Czasem jednak warto sięgnąć po stare, trochę zapomniane metody, które sprawdziły się przecież w praktyce. Życiowej praktyce.

Warto się też pochwalić, że ELEMENTARZ Falskiego jest najdłużej funkcjonującym elementarzem na świecie!

 

 

Autor © :  Beata ,  napisz do autora : email

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wpisz swojeimię