PODRÓŻ ZA JEDEN UŚMIECH. A. Bahdaj.

0
816

Wszyscy znają serial z 1972 roku, ale mało kto miał w ręku książkę, na podstawie której go nakręcono. Szybko trzeba to nadrobić! Powieść Adama Bahdaja PODRÓŻ ZA JEDEN UŚMIECH zapewni młodym czytelnikom porcję doskonałej zabawy.
Bohaterami tej opowieści są dwaj chłopcy, cioteczni kuzyni – POLDEK WANATOWICZ i JANUSZ „DUDUŚ” FĄFERSKI. Niestety panowie różnią się od siebie, jak ogień i woda. POLDEK to typ urwisa, szaławiły. Świat go nie przeraża, a przeciwności losu – mobilizują do działania. DUDUŚ jest rodzinnym intelektualistą, pedantem, wychuchanym jedynakiem. Już widzicie, ze taka para raczej nie powinna znajdować się dłużej w jednym pomieszczeniu. A jednak…
Rodzina w pełnym składzie, czyli rodzice POLDKA i DUDUSIA, słynna babcia Fąferska i powszechnie lubiana, młodziutka ciocia Ania podjęli decyzję, że na wakacje wszyscy jadą razem do Międzywodzia na wyspie Wolin. Piękna pogoda, ciepłe morze. Po prostu raj. Plan wyjazdu obmyślono z zegarmistrzowską precyzją. Mamy pojechały nad morze już w maju, aby młodsze dzieci mogły dłużej przebywać w korzystnej, pełnej jodu atmosferze. Chłopców miał dowieźć na miejsce zaraz po zakończeniu roku szkolnego ojciec POLDKA. No i byłoby pięknie, gdyby nie pech! W ostatniej chwili pan Wanatowicz otrzymał pilne zlecenie z pracy i nie mógł zająć się chłopcami. Pan Fąferski tez pracował (przy budowie kombinatu petrochemicznego w Płocku). Klapa! Kto odwiezie chłopców nad morze? Co prawda zostaje ciocia Ania, ale ta jest bez pamięci zakochana we Franku Szajbie. Nie ma głowy do żadnych podróży. W tej pełnej desperacji atmosferze ciocia podejmuje decyzję, że POLDEK z DUDUSIEM pojadą sami. To przecież prosta droga pociągiem i potem krótki kurs autobusem ze Szczecina do Międzywodzia. Pestka!
Łatwo się domyślić, że DUDUSIOWI ten pomysł się nie podoba, ale celna uwaga kuzyna, ze zachowuje się, jak laluś i oferma, wpływa znacząco na zmianę jego decyzji. Chłopcy otrzymują od cioci banknot pięciuset złotowy i wyruszają na dworzec. I pewnie wszystko mogłoby być pięknie, gdyby przy kasie się nie okazało, że pieniędzy nie ma… Kto je zgubił? Czyja to wina? Oczywiście DUDUŚ nie poczuwa się do odpowiedzialności twierdząc (uwielbiam ten tekst), że „Fąferscy nie gubią pieniędzy”. No i teraz dopiero się zaczyna. Poldek zarządza, że nad morze pojadą autostopem!
Naprawdę zachęcam do spotkania z przygodami bohaterów PODRÓŻY ZA JEDEN UŚMIECH. To, co się dzieje po drodze, przechodzi czasami nasze wyobrażenia o wyprawach bez gotówki, jedynie z głową pełną pomysłów i dobrym humorem. Przyczyną nieporozumień i wielu przezabawnych sytuacji będą oczywiście skrajnie różne charaktery bohaterów. Rozbawi was nie tylko opis podróży, ale i język, którym posługują się bohaterowie, ich poczucie humoru, gry słowne i dowcipne sytuacje. Gorąco polecam, a na zachętę zobaczcie, co POLDEK napisał na kartce pocztowej zaadresowanej do mam opalających się nad morzem:
„ Kochana Mamusiu, kochana Ciociu! Tak się złożyło na dworcu, że nie mogliśmy wyjechać wtedy, kiedyśmy chcieli, wyjechaliśmy więc kiedy indziej i nie tym, czym żeśmy chcieli, tylko czymś innym. Ale to inne jest tak samo dobre, więc się nie martwcie, bo wnet będziemy z Wami. Chwilowo jesteśmy w Płońsku, ale już za chwilę możemy być gdzie indziej, więc wybaczcie, że nie podajemy adresu – bo naprawdę nie możemy wiedzieć, gdzie będziemy. Grunt, ze jesteśmy zdrowi i służy nam świeże powietrze. Całujemy zdalnie – Poldek i Duduś.”

Autor © :  Beata ,  napisz do autora : email

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wpisz swojeimię