PICHCIUCHY- CZYLI RODZINA W KUCHNI.

0
334

PICHCIUCHY- CZYLI RODZINA W KUCHNI.  Odetta Moro – Figurska, Marcin Budynek.

 

A cóż to za dziwne słowo w tytule tej kolorowej książki? Co to znaczy pichcić? Czy dzieci wiedzą o co chodzi?

Okazuje się, że jak najbardziej. Tak dla przypomnienia, pichcić znaczy gotować, piec, ale raczej nieumiejętnie. Ponieważ PICHCIUCHY dopiero rozpoczynają swoją przygodę z gotowaniem, mają prawo się mylić i robić to niewłaściwie. Bo PICHCIUCHY to dzieci, mali kucharze.

Książka jest efektem współpracy dwóch autorów. Pierwszym z nich jest ODETTA MORO – FIGURSKA, prezenterka telewizyjna, ale i założycielka fundacji Szczęśliwe Macierzyństwo. Drugim jest specjalista od spraw kulinarnych, szef kuchni w hotelu Warszawa w Augustowie, MARCIN BUDYNEK. Pan Marcin jest także autorem ciekawego bloga: http://marcinbudynek.blog.niam.pl/. Spotkanie dwojga takiej klasy zapaleńców zaowocowało wydaniem PICHCIUCHÓW.

 Na pewno jest to książka dla wszystkich rodziców, którzy mają w domu grymaszące nad jedzeniem dzieci. Każdy sposób, aby zachęcić malucha do zjedzenia przygotowanego przez mamę posiłku jest na wagę złota. Rodzice dokonują heroicznych operacji rodem z filmów science fiction czy horrorów, aby tylko pociecha zechciała spojrzeć na jedzenie. Zwykle jednak wysiłki rodziców czeka niepowodzenie, a głodny maluch domaga się innego zestawu na talerzu…

Już sam tytuł prezentowanej książki sugeruje intencje jej autorów, dotyczące rozwiązania dramatycznych, kuchennych pojedynków z naszymi niejadkami: RODZINA W KUCHNI. To wyjście z patowej sytuacji. Gotujmy z dziećmi.

Dzieci w świat kulinarnych tajemnic wprowadzają smaczne i proste przepisy o różnym stopniu trudności. I co ciekawe, dania są tak skomponowane, że naprawdę dziecko jest w stanie samodzielnie je przygotować. Przy trudniejszych wersjach zalecana jest pomoc rodziców, ale w niewielkim stopniu. Maluchy mają się bawić jedzeniem. Jego strukturą, kolorami, zapachem. Każdy posiłek ma być nagrodą za wspólną zabawę, ale i za wysiłek, jaki włożono w jego przygotowanie.

Aby zachęcić dzieci do kuchennych szaleństw z rodzicami, potrawy noszą tajemnicze nazwy. I tak, jajko zapieczone w grzance z szynką to JAJKO W SIODLE, makaron z włoskimi orzechami to SPAGHETTI TRZECH URWISÓW.

 Ponieważ to poradnik dla początkujących kucharzy, znajdziemy tam także opisy urządzeń znajdujących się w kuchni, uwagi dotyczące składników, z których będziemy przygotowywali nasze dania czy też przypomnienie zasad bezpieczeństwa. Przecież chcemy, aby naszym  dzieciom w kuchni nie groziło nic złego. Wszystko napisane jest ciepłym, przyjaznym dla małego odbiorcy językiem.

Wartość książki doceniła stacja MiniMini, która objęła ja patronatem medialnym.

Dodatkowym jej atutem są piękne ilustracje wykonane przez Błażeja Żuławskiego.

 

Autor © :  Beata ,  napisz do autora : email

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wpisz swojeimię