DZIECI Z BULLERBYN – Astrid Lindgren

0
491

DZIECI Z BULLERBYN – Astrid Lindgren

Książka, którą musi znać każde dziecko (a i dorosłym się przyda). Razem z Lisą i Brittą, chłopcami – Lasse, Bosse i Olle, przenosimy się do malowniczej wioski położonej wśród pól, lasów i pagórków. Czas się tutaj zatrzymał. Życie toczy się powoli i spokojnie. Dzieci znajdują się pod czujną i troskliwą opieką rodziców, którzy tak naprawdę, jako bohaterowie, usuwają się w cień. My, czytelnicy, skupiamy się na świecie Lisy i jej przyjaciół.
Dlaczego ta książka jest tak ważna? Bo uczy prostego życia. Pokazuje, że cieszyć można się każdym dniem spędzonym wśród bliskich. Jedną z najbardziej wzruszających opowieści jest ta, w której Lisa otrzymuje od rodziców na urodziny własny pokój. To wielkie wydarzenie, bo do tej pory dziewczynka dzieliła pokój ze starszymi (niewiele, ale jednak) braćmi. Lasse i Bosse, choć bardzo kochali swą siostrzyczkę, straszyli ją opowieściami o duchach, nie dopuszczali do swoich męskich sekretów. Słowem, trudno się z nimi mieszkało w jednym, wspólnym pokoju. Zapytacie czym może się wyróżniać taka zwykła historia o zamianie pokoju? Ano tym, ile serca włożyli w ten prezent rodzice Lisy. To mama własnoręcznie uszyła firanki, a tato zrobił małe mebelki dla córeczki. I ta chwila, gdy dziewczynce zdjęto z oczu przepaskę i zobaczyła SWÓJ pokój! Cieszyła się każdym drobiazgiem, kolorem, ozdobą!
A historia z owieczką, która Lisa dostała od swojego taty? Dziewczynka nareszcie miała żywe zwierzątko, które należało tylko do niej. Karmienie, zabawa czy nawet przytulanie się do ulubienicy to sama przyjemność. A obowiązki? No właśnie. Umowa z rodzicami polegała między innymi na tym, aby to Lisa samodzielnie dbała o wszystkie potrzeby owieczki. Jeśli nie nakarmi jej na czas – zwierzątko będzie głodne. Jeśli nie da mu wody – będzie cierpiało z pragnienia. Nie ma chyba lepszej szkoły odpowiedzialności.
Hmm… Jak to się ma do dzisiejszych, nie ukrywajmy trochę rozpuszczonych dzieciaków? Takich, które oceniają kolegów obserwując, jak chodzą ubrani, jakiej firmy buty mają na nogach, jakiego telefonu używają?
Myślę, że podstawową zaletą Dzieci z Bullerbyn jest ukazanie radości płynącej z przyjaźni, szczęścia rodzinnego. Proste skakanie z kopy siana, tarzanie się w trawie, wysyłanie listów do koleżanki przy pomocy sznurków rozwieszonych między oknami… Chciałoby się zapytać, gdzie jest taki świat? No właśnie w Bullerbyn!

Autor © :  Beata ,  napisz do autora : email



Materace Koło

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Wpisz swojeimię